Mam na imię Alan. Urodziłem się 16 miesięcy temu, w terminie, z wylewem na główce i chorymi nóżkami. Stwierdzono u mnie niedowład kończyn dolnych, oraz obniżone napięcie mięśniowe w całym ciele.
Nie mogłem jeść. Byłem karmiony sondą. Trafiłem do Centrum Zdrowia Dziecka, gdzie przeprowadzono mi ogrom różnych badań, w tym genetycznych. Na niektóre z nich wciąż czekam. Przez to ciągłe kłucie bardzo boję się igieł.
Rozpoznano u mnie Chorobę Krabbego, zanik nerwu wzrokowego i słuchowego. Mój mały organizm produkuje zbyt małą ilość melaniny, by moje zakończenia nerwowe były zdrowe a mięśnie rozrastały się.
Jeżdżę codziennie na rehabilitację, bardzo ciężko tam pracuję, nad tym, by powrócić jak najszybciej do zdrowia. Dzięki temu umiem siadać, lecz mam jeszcze problem z utrzymaniem równowagi. Potrafię również pełzać i bawić się.
W ciężkiej pracy pomagają mi przemiłe Panie: rehabilitant, psucholog i neurologopeda, które bardzo lubię. Na całe moje leczenie, rehabilitację i wizyty u lekarzy specjalistów, oraz sprzęt medyczny potrzebuję mnóstwo pieniędzy. Dla moich rodziców jest to kwota zbyt duża i nieosiągalna. Bardzo proszę o pomoc i wpłaty, dzięki którym będę mógł w miarę możliwości rozwijać się.
Nie dam się żadnej genetycznej chorobie, dzięki Państwa pomocy będę jeszcze ciężej pracował, by przynieść radość wszystkim, którzy mnie kochają.
Serdecznie dziękuję za pomoc
Alanek z rodzicami!
Fundacja Pomocy Dzieciom i Osobom Chorym Kawałek Nieba
31 1090 2835 0000 0001 2173 1374
Przekaż 1,5% podatku