Tomek – życie walką z guzem mózgu…

CCF02092017_00001

 

 

Nie ma takich słów które mogłyby wyrazić ból po stracie ukochanego syna. Tomek odszedł… Pozostanie na zawsze w sercach tych, którzy tak bardzo go kochają i w chwilach spędzonych razem, które nigdy nie zostaną odebrane…

Dziękujemy wszystkim za pomoc w jego leczeniu. Dzięki Wam była dłużej razem z ukochaną rodziną

Historia Tomka:

Mam na imię Tomasz. Opowiem historię mojej choroby. Pierwsze objawy zaczęły się, gdy miałem 17 lat. Straciłem przytomność na ulicy w drodze do znajomego. W szpitalu w Szczytnie w lipcu 2008 roku zdiagnozowano u mnie padaczkę, we wrześniu 2008 trafiłem do szpitala w Olsztynie, tam stwierdzono guza mózgu.

Podjęto decyzje o jego operacyjnym usunięciu. Operacja została wykonana w Centrum Zdrowia Dziecka w Warszawie, tam też dowiedziałem się, że guz był wrodzony.

W 2012 roku stwierdzono nawrót guza oraz przeprowadzono drugą operację.

W 2015 przeprowadzono trzecią operację w Gdańsku. Od marca 2015 jestem pod kontrolą onkologa i neurochirurga w Gdańsku.

Mój stan zdrowia pogorszył się w lipcu 2017r. Stwierdzono nowotwór złośliwy, mam niedowład prawej ręki, kłopoty z mową i pamięcią.

Do tej pory radziliśmy sobie we własnym zakresie z pomocą rodziny, znajomych i przyjaciół. W Polsce proponują jedynie paliatywną chemioterapię. Słyszeliśmy o leczeniu za granicą poprzez terapię „Nano Therm”. Jestem studentem. Utrzymujemy się z pensji mojej mamy. Mój młodszy nieletni brat ma stwierdzony obustronny niedosłuch oraz orzeczenie o niepełnosprawności. Aktualnie staram się o rentę socjalną.