Wszystko dla Zosi… aby guz mózgu nigdy nie zabrał nam córeczki…

„Nie tak miało być…” wielokrotnie powtarzane słowa... „Miało być tak pięknie, miał się nam nie kończyć świat i ociekać szczęściem…”

Wszystko zawaliło się 3 października 2016 r. Zosia miała niespełna 13 miesięcy.  Diagnoza – guz mózgu IV komory.  10 października pilna operacja usunięcia guza. Pierwotne rozpoznanie – ATRT, a później weryfikacja rozpoznania dająca jakąś szansę na wyleczenie –  medulloblastona IV.  Cztery długie tygodnie po operacji, spędzone na  oddziale intensywnej terapii (zapalenie płuc, niewydolność oddechowa, problemy z odkrztuszaniem i połykaniem – Zosia przez ponad dwa miesiące karmiona sondą).

Dopiero w listopadzie zaczęliśmy leczenie onkologiczne. Siedem ciężkich cykli chemii… Rezonans główki w marcu… „Macie wznowę…” usłyszeliśmy chwilę po badaniu. „W główce są trzy duże guzy…” Świat zawalił się nam po raz drugi…

Guzy nieoperacyjne, chemia nie zadziałała, jedyną szansą była radioterapia, której nie wykonuje się u dzieci poniżej 3 roku życia… A jednak nie było wyjścia… Mimo ogromnego zagrożenia dla życia, nie mówiąc o innych skutkach ubocznych, podpisaliśmy zgodę na rozpoczęcie naświetlań… Początki były opłakane.  Zosia przestała jeść, wymiotowała, pojawiły się drgawki i problemy z oddychaniem… A jednak daliśmy radę… 6 lipca zakończyliśmy radioterapię, przyjmując dawkę wszystkich 32 naświetlań, a Zosia została okrzyknięta największą „siłaczką” na oddziale. Wyniki rezonansu pokazały znaczne zmniejszenie guzów.  Zosia jest uśmiechnięta, radosna, zaczęła samodzielnie siedzieć i chodzić trzymana za rączki

Przed nami jeszcze długa droga do wyzdrowienia, być może kolejna operacja, chemioterapia… i nieprzewidywalne skutki radioterapii.  Nigdy się nie poddamy.  Jeżeli zajdzie taka potrzeba będziemy szukać pomocy poza granicami kraju.

Obydwoje z mężem jesteśmy cały czas przy Zosi, a szpital stał się naszym domem.  Ja zrezygnowałam z pracy, mąż pracuje dorywczo zatrudniony na umowę o dzieło.  Jest ciężko…

Pomóc Zosi można dokonując wpłaty na konto:

Fundacja Pomocy Dzieciom i Osobom Chorym Kawałek Nieba

31 1090 2835 0000 0001 2173 1374

Tytułem:
1029 pomoc dla Zosi Michty

Wpłaty zagraniczne – foreign payments to help Zosia:

Fundacja Pomocy Dzieciom i Osobom Chorym Kawałek Nieba
PL31109028350000000121731374

Swift code:
WBKPPLPP
Title:
1029 Help for Zosia Michta

Przekaż 1,5% podatku dla Zosi:

Numer KRS
0000382243
Cel szczegółowy 1,5%
1029 pomoc dla Zosi Michty

Zosi można też pomóc poprzez wpłatę systemem elektronicznym:



PLN

Zas9
Zos8

Udostępnij: