Przekaż 1,5% podatku na pomoc dzieciom
Fundacja Kawałek Nieba Fundacja Kawałek Nieba
KRS 0000382243

ŁUKASZEK I BARDZO TRUDNA WALKA Z BIAŁACZKĄ…

ŁUKASZEK I BARDZO TRUDNA WALKA Z BIAŁACZKĄ…

lg6

 

 

Nie ma takich słów które mogłyby wyrazić ból po stracie ukochanego dziecka. Łukaszek odszedł… Pozostanie na zawsze w sercach tych, którzy go tak bardzo kochają i w chwilach spędzonych razem, które nigdy nie zostaną odebrane…

Historia Łukaszka:

Zwracamy się do Państwa z bardzo gorącą prośbą  o wsparcie i pomoc w pozyskaniu funduszy na leczenie , rehabilitację, zakup lekarstw, ochronę zdrowia Łukasza, któremu w kwietniu 2015 roku została postawiona diagnoza ostra białaczka limfoblastyczna. Wiąże się to z częstymi pobytami w szpitalu i konsekwencjami leczenia chemioterapią.

Łukaszek w wieku 4 lat (03.12.2014) złapał wirusa od siostry, która przyniosła go z przedszkola. Po trzech dniach córka wyzdrowiała, Łukaszek niestety nie. Trwająca trzy tygodnie wysoka temperatura po 39 stopni nie dawała innych objawów. W przeciągu tych trzech tygodni byliśmy 4 razy u lekarza. Z wyników krwi nic nie wskazywało na to ,że nasz synek jest tak ciężko chory.

W drugie święto Bożego Narodzenia po dwóch dniach zakończonego antybiotyku zagorączkował i nie mógł podnieś się z łóżka, trafiliśmy do szpitala zakaźnego w Bydgoszczy z podejrzeniem zapalenia opon mózgowo rdzeniowych. Po wykluczeniu choroby i leczeniu sterydami wróciliśmy do domu, z podejrzeniem urazu kręgosłupa. 13.01.2015 roku mieliśmy jechać do szpitala i czekać na rezonans odcinka szyjnego, niestety dzień wcześniej Łukasz znów zagorączkował bardzo wysoko, tym razem nie bolał go kark tylko barki, ponownie przeszedł leczenie sterydami bóle ustąpiły a z rezonansu nic nie wyszło. Kolejny raz wróciliśmy do domu bez diagnozy i kolejny raz zastanawialiśmy się co dalej.

19.03.2015 Łukasz wrócił do szpitala tym razem przestał chodzić , bolało go całe ciało nie mogłam go nawet przytulić. Tym razem po dwutygodniowym pobycie w szpitalu i szeregu badań 02.04.2015 postawiono diagnozę, nowotwór. Zostaliśmy przewiezieni do Szpitala lg10Uniwersyteckiego dr.A. Jurasza w Bydgoszczy gdzie zaczęło się leczenie. Łukasz przeszedł leczenie bardzo dobrze bez większych dołków. 30.11.2016 zakończył leczenie podstawowe i przeszliśmy na chemię podtrzymującą w domu. Wszystko szło dobrze w kwietniu 2017 mieliśmy zakończyć naszą walkę. Niestety nie było nam to dane…

12.12.2016 nastąpiła wznowa białaczki, zaczęliśmy leczenie tym razem trudniejsze,  bardziej wyniszczające. Po pierwszym tygodniu chemioterapii 22.12.2016  Łukaszek wpadł w tzw.  dołek – ogromny spadek wyników. Nie miał żadnej odporności i złapał infekcję jelitową, organizm nie mógł się obronić, nastąpił stan zapalny jelit, gromadziła się woda w brzuchu, która podniosła się na płuca utrudniając oddychanie trafiliśmy na oiom z sepsą,  zapaleniem płuc i wodą w płucach, stanem zapalnym jelit i niewydolnością nerek, Łukasz został wprowadzony w śpiączkę farmakologiczną.

Po długiej walce o życie wrócił na oddział onkologiczny, jego stan nadal jest trudny. Nie chodzi. W jego siedmioletnim szesnastokilowym ciele nadal utrzymuje się stan zapalny i trudno podjąć dalsze kroki leczenia  ale walczymy dalej.

lg2Łukasz dostał sterydy, antybiotyki i stan zapalny ustąpił. Zaczęliśmy dalsze leczenie, z uwagi na ciężkie powikłania infekcyjne i neurologiczne po zastosowanym leczeniu n a anestezjologii dziecięcej było duże ryzyko powrotu powikłań związanych z kontunuowaniem dotychczasowego leczenia indukcyjnego wg protokołu intre ALL 2010.

21.02.2017. nastąpiła kolejna wznowa 77% blastów w morfologii L2 wg FAB w szpiku. Zaproponowano modyfikację dalszej terapii onkologicznej, opartą na protokole IA ALLIC-BFM 2009 celem podtrzymania remisji choroby, do czasu uzyskania poprawy wydolności narządów i poprawy stanu neurologicznego, w 24 dniu uzyskano redukcję komórek nowotworowych do 19%. Podjęto decyzję o kontynuowaniu protokołu IA.

Przeszliśmy bloki HC2 i HC3 uzyskując remisję MRD ( choroba resztkowa ) 0,14 blastów w szpiku. Wykonano przeszczep szpiku z nadzieją że szpik siostry zniszczy resztę złych komórek. Niestety tak się nie stało, dnia 28.08.2017r. +25 doba po przeszczepie wykazała 2% blastów w szpiku. Dwa tygodnie byliśmy w domu bo mniej więcej tyle czeka się na wynik MRD.

Łukasz czuł się dobrze, ale po 2 tygodniach zaczęły na nowo powracać bóle kręgosłupa i nóg, choroba już się rozpędziła, w poniedziałek punkcja szpiku i kolejna zła wiadomość 82% blastów w szpiku i 9% w obwodzie. Kolejna rozmowa z profesorem i leczymy dalej. Zapadła decyzja o przystąpieniu do bloku ALL IC BFM 2009 Protokołu AI. Obecnie od dnia 12.09.2017 jesteśmy na sterydach a od dzisiaj tj. 18.09.2017r. zaczęliśmy chemioterapię i dzisiaj również złe wieści 33% blastów już w obwodzie.

Teraz synek dostał szansę na leczenie – terapia lekiem Blinatumobab – koszt cyklu 200 tys. zł. a potrzebne jest 8 takich cykli. Dla nas kwota nieosiągalna…  Proszę wszystkich o pomoc finansową i duchową, o ratunek dla naszego dziecka, aby Łukaszek żył…

lg11

 

lg

Kawałek nieba jest w każdym uśmiechu,
W każdym życzliwym słowie,
I przyjaznym geście,
W każdym pomocnym czynie.
Kawałek raju jest w każdym sercu,
Które stanowi zbawienny port dla nieszczęśliwego.
W każdym domu z chlebem, winem i serdecznym ciepłem.
Bóg włożył swoją miłość w twoje ręce,
Jak klucz do raju.

Phil Bosmans

Podaruj Kawałek Nieba...