U Naszego synka Stasia ciężką wadę serca zdiagnozowano już w połowie ciąży –
przełożenie wielkich pni tętniczych (TGA) oraz ubytek międzykomorowy (VSD). Ta informacja zmieniła nasze życie, zaczęliśmy szukać najlepszych lekarzy zajmujących się tą wadą, i tak trafiliśmy do Instytutu Centrum Matki Polki w Łodzi.
Po porodzie otrzymaliśmy kolejną straszną informację, okazało się, że Staś ma jeszcze jedną wadę – koarktacja aorty (COA). Staś został zoperowany w 8 dobie życia. Operacja się udała, ale niestety z licznymi powikłaniami pooperacyjnymi. Został zakażony gronkowcem złocistym, w wyniku czego otworzyła mu się rana. W szpitalu spędziliśmy 3 miesiące i wyszliśmy do domu z niezagojonym mostkiem. Trzy lata leczyliśmy tę ranę bez skutku i Staś musiał przejść kolejną operację w wieku 3 lat. Jesteśmy pod stałą opieką kardiologów. Ciągłe badania oraz stres bardzo negatywnie wpływają na Stasia. Intensywne rehabilitacje oraz dojazdy do lekarzy, szpitali są bardzo kosztowne. Bardzo prosimy o wsparcie.
Przekaż 1,5% podatku