Przekaż 1% podatku na pomoc dzieciom
KRS 0000382243

Z życia wzięte

Z życia wzięte…

„… Kiedy drugie serduszko bije pod Twoim sercem to czas kiedy Świat staje się niezwykle dobry, piękny i wspaniały – będę Mamą – przytulę moje dzieciątko, potrzymam za maleńką rączkę, ucaługę w delikatną główkę – nie mogłam doczekać się tej chwili… Ale nie były mi dane chwile radości tylko strach, ból i walka… Córeczka urodziła się z wadą serca, nie wiadomo jak długo przeżyje, ratunkiem jest kosztowne leczenie, na które mnie nie stać….”

Kasia, Ola, Piotruś i Krzyś mieszkają na wsi, tata bardzo mało zarabia, mama jest ciężko chora. Na pytanie, co było na obiad, kolejny raz dowiadujemy się że była tylko zupa z torebki. Tym dzieciom brakuje wszystkiego. Gdy pytamy, co by chciały, to nie jest to piłka czy zabawka, ale buty, bielizna, jedzenie…

Jak jeździmy z paczkami to widzimy ogromną biedę wśród dzieci. Tragiczna sytuacja w rodzinie, ogromne problemy, brak podstawowych rzeczy, Dzieci nie rozwijają się prawidłowo, są mniejsze i często bardzo chude…

„… Moje dzieciństwo to wszechogarniający, ciągły lęk o każdy dzień, brak pomocy… Ojciec jest w zakładzie karnym ze względu na molestowanie, ale to nie wymazało rany w moim sercu i duszy… Minęło wiele lat, chciałabym mojemu dziecku dać piękne dzieciństwo, jakiego ja nie miałam, ale nadal nie jest łatwo… Moja córeczka jest chora. Gdy wychodzę na zakupy, drżą mi dłonie, znów nie wiem co zrobić, jak wykupię lekarstwa to nie starczy na jedzenie…”

„….Gdy Piotruś się urodził usłyszałam wyrok – mózgowe porażenie dziecięce. Dziś synek ma 5 lat. Nie tracę nadziei, lekarze powiedzieli, że Piotruś będzie chodził, muszę tylko mieć środki na jego rehabilitację…”

Pani Joanna samotnie wychowuje trójkę niepełnosprawnych dzieci, leżących. Ledwo sobie radzi, brakuje praktycznie wszystkiego…

Pani Agnieszka jest osobą niepełnosprawną, samotnie wychowuje 10-letniego synka, ma 300zł. na miesiąc. Wojtek praktycznie nigdy nie je mięsa ani owoców, bo jego mamy na to nie stać…

Młody chłopak – nowotwór kości, ogromny ból, a przy tym bieda, brak rodziców…

Mała Ania i Weronika – ich tata uległ wypadkowi, jest w stanie wegetatywnym, był jedynym żywicielem rodziny, więc teraz cierpią ogromną biedę

To przykłady z życia, które sami widzimy jak jeździmy z paczkami z żywnością. Czasem człowiek nie zdaje sobie sprawy jak wiele nieszczęść, biedy i cierpienia jest tuż obok nas, jak choroba może złamać ludziom życie, ile dzieci nie cieszy się z dzieciństwa tylko boi się, czuje często głód, jest traktowane jako gorsze wśród swoich rówieśników…

Dzieciństwo nie powinno kojarzyć się z głodem, cierpieniem i biedą…

Wspólnie możemy pomóc dzieciom…

… bo Kochać to znaczy Pomagać…


Share This

Zapisz się do newslettera  Zapisz się do newslettera

Zapisz się i pomagaj dzieciom razem z nami!

Polub nas na Facebooku